prostu niewiarygodny. Boję się, że będziesz mnie jednak musiała poślubić.

Wszyscy popatrzyli po sobie. Sanders już wcześniej poruszył tę kwestię. Nadal nie mieli
- To rutynowa kontrola...
- Quincy, mi amigo, klniesz jak jakiś urzędas. Człowieku, my jesteśmy
– Myślisz, że przekradł się do domu Rainie?
parę lat temu?
Mężczyzna zaśmiał się.
- powiedział łagodnie.
Rainie nic nie odpowiedziała. Minęła już dziewiąta trzydzieści, bar opustoszał.
nie oznacza jeszcze, że jest niegroźny. Wystarczyło spytać o to jej byłego
- Kiedy ostatni raz rozmawiałem z Bethie, pytała mnie o oddawanie
- Spaprałeś sprawę Sancheza...
Od żony dla męża, od szefa dla kolegi albo od córki dla ojca.
- Masz samochód przed domem?
jednostkę antyterrorystyczną. Aha, i niech stanowi technicy policyjni czekają gotowi do

- Nie musisz. Chcę, żebyś wiedziała, że przeczytałem twoja akta.

Ulica była szeroka. Wzdłuż niej biegł kręty chodnik i rosło mnóstwo
ironię coraz mniej ludzi pamięta o tak podstawowych sprawach, a potem dziwią się, dlaczego
– A teraz poważnie. Opowiedz nam o Dannym O’Grady.

lat. Mała Kimmy wróciła z drugiej lekcji baletu, weszła do salonu, gdzie

która korzystając z ciemności, uprawiała swój proceder z wytwornym rozpustnikiem. Becky
bólu, który sprawiło jej jego wczorajsze wyznanie, ale też widział, jak go pokonała.
Dlaczego wciąż mi nie dowierzasz? Nie jestem święty, ale nie jestem też nikczemnikiem. Nie

przypadek będzie inaczej rozpatrywany. I dzięki Bogu, bo zawiera elementy warte

osłonić?
jego nieobecności.
się czerwony ślad.